Imieniny ciotki Luśki to najciekawsza impreza rodzinna w skali całego roku. Dla mnie było to ciekawsze niż moje ostatnie randki. Jest to okazja do spotkań trzech pokoleń. Mimo że są to imieniny wiekowej już ciotki, to każdy robi wszystko, żeby móc na nich być. W zeszłym roku doszło tam prawie do małego rodzinnego skandalu. Otóż wujek Zbyszek po wypiciu kilku kieliszków wina, jak zawsze zrobił się bardzo gadatliwy.W ogólnej dyskusji przy stole tematem rozmowy było dziennikarstwo i wszystko, co z nim związane. Dowiedzieliśmy się, że nasza babcia podczas wojny była redaktorką gazety powstańczej. Ale na tym ciekawe informacje się nie skończyły. Wspomniany wujek, który za zdecydowanie za dużo wypił wspomniał coś na temat artykułów pisanych przez mojego ojca. Nikt nigdy nie słyszał, aby mój ojciec pisał jakiekolwiek artykuły. Okazało się, że to jest tajemnica, której nikt z jego pokolenia nie chciał zdradzić młodszym. Po powrocie do domu dopiero mama mi wyjaśniła, że ojciec w studenckiej gazecie zamieszczał ogłoszenia towarzyskie dla tych co chcą umawiac sie na randki. Wszystko było w formie żartów, ale kiedy o wszystkim dowiedziała się babcia to nie była z tego zbyt zadowolona. I z tego oto powodu o przeszłości amatora-dziennikarza nikt głośno nie wspomina.
{ 2008 07 17 }


Post a Comment
You must be logged in to post a comment.